Rozdział 28
Blanka
- Zapoznawałam się bliżej, nawet bardzo bliżej, z pewnym młodym przystojnym mężczyzną - odpowiadam, przygryzając do tego zalotnie wargę.
- Co robiłaś?! - krzyczy Janek i prostuje się przed ekranem. A ja po prostu nie wytrzymuje i zaczynam się śmiać.
- To nie jest śmieszne, Blanka! - upomina mnie, jest zły
- Nie gniewaj się, tak tylko się droczę - trzepocze do tego rzęsami, tak jak to miała w zwyczaju była dziewczyna Janka
- Czyli nie było żadnego innego faceta? - Janek już rozumie że tylko żartowałam
- Był, był. Jadłam z nim naleśniki. Zaraz wszystko opowiem.
- Lepiej opowiedz, bo nie ukrywam jestem o ciebie zazdrosny, dwóch pomocnych sąsiadów, były chłopak i jest po...
- Harry jest już żonaty - przerywam mu
- Kontynuuj - odpiera Jasiek zadowolony z uśmieszkiem na twarzy.
Opowiadam mu o Harrym, jego żonie i wszystkim tym o czym rozmawiałam z dziewiętnastolatkiem.
- Ja tam też bym za ciebie wyszedł, już teraz, jak byś chciała - mówi Janek kiedy kończę opowiadać. Nie wiem co odpowiedzieć.
- Nie musisz nic mówić, chciałem żebyś po prostu wiedziała.
- To trochę niespodziewane - przyznaję
- Zmieńmy temat. Wiesz, przedłużyło mi się tu wszystko, i muszę jeszcze zostać. 3 góra 5 dni.
- Jeśli tak, to twoja praca, więc tak musi być.
- Ale jak wrócę to w najbliższą sobotę, jesteśmy zaproszeni do Iana i Nicoli na przyjęcie. Ian chce zrobić jakąś niespodziankę Nicoli, chce żeby przy tym byli wszyscy ich przyjaciele.
- To dobrze, będę czekać, pomaluje, poczytam
- Blanka, muszę kończyć, przejrzę jeszcze dokumenty.
- Tak mi też się przyda trochę odpoczynku. Dobranoc Janek.
- Dobranoc Skarbie.
Janek rozłącza się, ja też wyłączam laptop i idę do łazienki. Myje się i kładę spać. Czeka mnie góra pięć dni bez Janka.
Przepraszam, jest tak krótki, że aż żałosny, ale nie mam pomysłu jak przejść dalej, więc jeszcze najbliższy rozdział może taki być.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz